,,I was an open book
Now the book's on fire
My dreams, thoughts all burned on a pyre"

Dobrze mam świadomość otwierając sie przed ludźmi, że ryzykuje. Staram sie przygotować na ewentualne skutki tego ryzyka i choc wcześniej wszystko widzę to i tak ból dotyka mnie bardzo mocno i głęboko, wiele zaburza i powoduje przykre zmiany.
Nie zamierzam opisywać minionego miesiąca, gdyż nie traktuje tego blogu jak pamiętnika. Wydarzyło sie wiele, a powyższy obrazek i tak wiele wyraża. Każdy kto podobnie czuje czy widzi gdzieś tam siebie, odnajdzie się w tym przekazie.
Dziękuje za wszelkie komentarze. Jeśli komuś pomaga dosyć wulgarny a nawet złośliwy sposób wyrażania siebie, staram sie to zaakceptować,mimo ,że czasem boli.
