
Jestem przykładem wszelkich anomalii. Ilekroć tylko odczytuje coć z jakiegoć naukowego pisma, czy obserwuje, czy tez w jakichkolwiek innych źródłach natrafiam na jakieć przykłady, okazuje sie wówczas ,że ze mną jest w prost przeciwnie niżeli w przykładach przedstawiających normę. Odczuwam więc wiele negatywnych emocji, gdy np. ktoś pouczający mówi ,ze ,,z nami to jest tak",jesli ktoć to mówi do grupy, do tego o której nie ma pojęcia, to prezentując dany przykład czy mądrą definicje to niechaj mówi za siebie, albo używając określenia np.,,na ogół jest tak" zamiast ,,z nami jest tak" , bo kieruje to do grupy, w której ktoś tak zaburzony i patologiczny jak ja z kim jest zupełnie inaczej niż na ogół, wówczas czuje sie nawet obrażony.
Jedna sprawa to to ,ze głoszący jakies prawdy tak to ujmują, natomiast druga to to ,że ze mną zwykle jest na odwrót, troche mnie to martwi bo mianuje mnie to dewiantem społecznym. Do tego dochodzi poczucie wyobcowania, samotnosci, że inni nie od czuwaja, nie mysla, nie postępują tak jak ja. Często więc nie przyznaje sie do tego, jednak przeżywając w sobie mnóstwo negatywnych emocji po prostu milczę lub, dla spokoju przytakuje głową.
Wszyscy doskonale znamy klasyczną, społeczną reakcje na inność, zwłaszcza
w tym kraju.
