sobota, 5 kwietnia 2008

Częściowa satysfakcja

Warunki do odpowiedniego obsługiwania moich emocji oraz refleksji chyba zaczęły sie poprawiać, jednak jeszcze nie dość wystarczająco. Czasem udaje mi sie wracać do siebie, jednak zbyt wiele mnie jeszcze oddala i ogranicza, szkoda, że tak nie wiele ode mnie zależy. Coraz wiecej jednak powinienem się skupiać na tym co ode mnie faktycznie zależy, choć mam wciąż zbyt małą świadomość. Czasem wiem za dużo, a czasem niewystarczająco dużo, ale tak ma chyba kazdy.
A wracając do tematu, tym razem udało mi sie zakończyć coś co moje potargane emocje zaczęły bardzo dawno. Nie jestem z tego w pełni zadowolony i nie wszystko jest adekwatne do pierwotnej wizji. Postanowiłem jednak ,ze to skończę, bo chcąc to dopracowywać, prawdopodobnie nie skończyłbym tego nigdy. Ten program ciągle sie wieszał i do tego nie daje zbyt dużo możliwości. Mimo to , po skończeniu tego odczułem umiarkowaną satysfakcję i cieszy mnie ,ze niektórym również się to podoba.
Wykorzystując fragmenty teledysków z dwóch pierwszych płyt kapeli mojego życia, zrobiłem sobie clip do jednego z moich ulubionych utworów tego zespołu.
Jak już wspominałem na początku jestem z niego częściowo zadowolony.

Niestety mam problem z umieszczeniem tego klipu na blogerze, było wiele prób, zadna sie nie powiodła, będę jeszcze próbował, jeśli sie nie uda to ostatecznie zamieszczę wersje z you tuba, lecz wiele ona traci na jakości.