Warunki do odpowiedniego obsługiwania moich emocji oraz refleksji chyba zaczęły sie poprawiać, jednak jeszcze nie dość wystarczająco. Czasem udaje mi sie wracać do siebie, jednak zbyt wiele mnie jeszcze oddala i ogranicza, szkoda, że tak nie wiele ode mnie zależy. Coraz wiecej jednak powinienem się skupiać na tym co ode mnie faktycznie zależy, choć mam wciąż zbyt małą świadomość. Czasem wiem za dużo, a czasem niewystarczająco dużo, ale tak ma chyba kazdy.
A wracając do tematu, tym razem udało mi sie zakończyć coś co moje potargane emocje zaczęły bardzo dawno. Nie jestem z tego w pełni zadowolony i nie wszystko jest adekwatne do pierwotnej wizji. Postanowiłem jednak ,ze to skończę, bo chcąc to dopracowywać, prawdopodobnie nie skończyłbym tego nigdy. Ten program ciągle sie wieszał i do tego nie daje zbyt dużo możliwości. Mimo to , po skończeniu tego odczułem umiarkowaną satysfakcję i cieszy mnie ,ze niektórym również się to podoba.
Wykorzystując fragmenty teledysków z dwóch pierwszych płyt kapeli mojego życia, zrobiłem sobie clip do jednego z moich ulubionych utworów tego zespołu.
Jak już wspominałem na początku jestem z niego częściowo zadowolony.
Niestety mam problem z umieszczeniem tego klipu na blogerze, było wiele prób, zadna sie nie powiodła, będę jeszcze próbował, jeśli sie nie uda to ostatecznie zamieszczę wersje z you tuba, lecz wiele ona traci na jakości.
sobota, 5 kwietnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
